Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camila Cabello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camila Cabello. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 kwietnia 2022

Złota Siódemka - Marzec 2022

kwietnia 05, 2022 0



Nie wiem, czy też macie taki wrażenie, ale w moim odczuciu marzec opuścił nas niesłychanie szybko. Dla mnie miniony już miesiąc okazał się pierwszym w tym roku, w którym miałem okazję uczestniczyć w koncercie. Trochę przez przypadek padło na Mroza i występ z trasy promującej jego nowy krążek "Złote Bloki". 


Fragmenty z wrocławskiego koncertu możecie zobaczyć na moim kanale na YouTube.


Jeśli zaś chodzi o marcowe premiery sporo rabanu narobiła sanah, na której zresztą koncert w stolicy Dolnego Śląska mam już zakupione bilety. :) 

Inni nie chcieli pozostać jej dłużni. W szczególności ( moim zdaniem) na wyróżnienie w marcu zasłużyli:


7. Claire Rosinkranz feat. Aidan Bissett - stuck on us




6. PADDY AND THE RATS - After the Rain




5. Kamil Bednarek, Dana Vynnytska - Nad zieloną miedzą




4. Camila Cabello feat. Ed Sheeran - Bam Bam



3. sanah, Artur Rojek - Tęsknię sobie


Ze wszystkich wydanych do tej pory duetów z płyty zapowiadającej trasę "Uczta", współpraca panny Zuzanny z Arturem Rojkiem kupiła mnie najbardziej. Bardzo liryczna propozycja, której melodia i tekst mogą dotknąć najczulszych strun słuchacza.




2. David Kushner - Mr. Forgettable


Może staje się już starym dziadem, ale wydaje mi się, że coraz bardziej działają na mnie akustyczne brzmienia. Najnowsza propozycja Davida Kushnera tworzy niesamowity minimalistyczny klimat, z którego chce się czerpać garściami. Polecam Wam poznać utwór "Mr. Forgettable"!



1. Michał Szpak - Halo Wodospad


Michał Szpak od zawsze był kolorowym ptakiem. To, czego dokonał muzycznie i wizualnie w przypadku mini dzieła, jakim jest "Halo Wodospad", mocno wykracza jednak nawet ponad ramy jego dotychczasowej aktywności. Niektórych może to razić, dla mnie jest pięknym hołdem dla wyrazistości i prawdziwości. Jeśli cały album utrzymany będzie w takiej stylistyce, są szanse że zostanę fanem kolorowego artysty z Jasła. 




Więcej interesujących marcowych propozycji znajdziecie na mojej playliście:







niedziela, 1 sierpnia 2021

Złota Siódemka - Lipiec + playlista Spotify

sierpnia 01, 2021 0


Jeden z najsłoneczniejszych miesięcy w roku dobiegł końca. O dziwo nie obfitował on jedynie w typowo wakacyjne kawałki. W mojej Złotej Siódemce po raz kolejny doszło do zmieszania się różnych muzycznych i emocjonalnych temperatur, tak więc wielbiciele różnorodności mogą zacierać swoje ręce. 


Zapraszam na autorskie notowanie najlepszych piosenek wydanych w lipcu!


7. Ruzzi ft. Ximena Sariñana -  Cariñito 




6. Teenage Dads - Cheerleader 




5. Newspeak - Weightless




4. Imagine Dragons -Wrecked




3. Lor - Nikt


Piosenka "Nikt" to mój pierwszy kontakt z mocną kobiecą ekipą spod szyldu Lor. Świetny folkowo-popowy kawałek mający w sobie spore pokłady tajemnicy pokazuje, że niekiedy mniej znaczy więcej. Brawo!




2. Camila Cabello - Don't Go Yet


Idealny balans pomiędzy popem a muzyką kubańską spowodował, że nowa propozycja Camili Cabello jest murowanym kandydatem do miana tanecznego hitu lata. Spore zaskoczenie in plus, które przyniesie do Waszych głośników nutkę hawańskiej energii. 




1. Męskie Granie Orkiestra 2021 (Daria Zawiałow, Dawid Podsiadło, Vito Bambino) - I Ciebie też, bardzo


W tym roku hymn Męskiego Grania trafił w dziesiątkę moich muzycznych preferencji. Jest doskonała melodia, są celne i wyraziste wokale, a na dokładkę otrzymujemy jeszcze świetny teledysk wykorzystujący zdjęcia z drona. 

"I Ciebie też, bardzo" to murowany faworyt do notowania stu najlepszych piosenek roku, które corocznie tworzę w grudniu. Też macie aż tak ciepłe uczucia wobec wspomnianego kawałka?



Również w lipcu nie zapomniałem u regularnym tworzeniu listy z najlepszymi piosenkami całego miesiąca. Jeśli macie ochotę na dawkę stosunkowo świeżych dźwięków, zapraszam na Spotify.





Przypominam również o mojej Wakacyjnej Playliście, które właśnie została zaktualizowana o kolejne rewelacyjne letnie propozycje.


 

Po aktualności ze świata muzyki zapraszam do centrum działania Galaktyki, czyli na mój profil na Facebooku. :)

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Recenzja: Camila Cabello - "Camila"

stycznia 15, 2018 0
Jak pokazuje stosunkowo niedawna historia boys- i girlsbandy są doskonałą trampoliną do sukcesu. Potwierdzeniem tej tezy mogą być przykłady byłych członków grupy One Direction, którzy po rozpoczęciu solowej kariery radzą sobie doskonale (zwłaszcza pod względem komercyjnym). Bycie istotną częścią grupy wokalnej wyszło na dobre także Camili Cabello, piosenkarce która podbiła w zeszłym roku listy przebojów hitem Havana.



Wiele wskazuje na to, że prawdziwe dni chwały urodzonej na Kubie artystki nastały po opuszczeniu przez nią zespołu Fifth Harmony.

Album filigranowej wokalistki (mierzy zaledwie 1,53 m) miał okazać się jedną z ważniejszych premier początku 2018 roku. Czy płyta pt. Camila spełniła pokładane w niej nadzieje?

Odpowiedź brzmi: i tak, i nie.

Debiutancki album młodziutkiej wokalistki wpisuje się bowiem w pewien popularny w ostatnim czasie popowy nurt, który reprezentują m. in. Ariana Grande czy Selena Gomez. Z jednej strony mamy zatem do czynienia z silnym wyeksponowaniem głosu Camili, z drugiej zaś z lekko "cofniętym" podkładem, który wydaje się nie przeszkadzać w błyszczeniu głównej aktorce w tym muzycznym przedstawieniu.Oczywiście siła blasku gwiazdy zależy w tym wypadku w dużej mierze od naszych preferencji muzycznych.

Przyznam szczerze, że osobiście nie spodziewałem się wiele po debiucie kubańsko-amerykańskiej artystki. Sądziłem, że jeden wielki przebój i szumne zapowiedzi to sprytnie zastawione sidła na zwierzynę w postaci niewinnego, zbłąkanego słuchacza.

Muszę jednak przyznać, że parę rzeczy  zaskoczyło mnie na plus. Jedną z nich są bez wątpienia akustyczne brzmienia, tworzące w dużej części warstwę muzyczną płyty Camila. Chodzi mi głównie o dźwięki gitary, która klimatycznie buduje nastrój w kompozycjach All These Years i Real Friends.


Godny zauważenia jest również sam wokal piosenkarki - tkwi w nim coś wyjątkowego, choć 11 piosenek wyśpiewanych przy jego pomocy to dla mnie za dużo. Na upartego docenić można jeszcze różnorodność utworów. Debiut Cabello to bowiem mieszanka typowego amerykańskiego popu, latynoskich akcentów oraz bardziej wysmakowanych dźwięków.

Jeśli jednak spojrzymy całościowo na album nie dostrzeżemy niczego rewolucyjnego. Oczywiście takie musiało być założenie. Jestem pewny, że wydawnictwo Camila skierowane zostało do określonej grupy odbiorców - do miłośników popowych księżniczek, nie królowych. Część miłośników muzyki słuchając debiutu Cabello będzie zatem  skakać pod niebiosa, inni zaś ze zrezygnowaniem pokręcą głową.

Pomimo tego faktu pojedyncze piosenki z płyty mogą się podobać. W ucho wpadł mi zwłaszcza spokojnie, ale wysmakowanie poprowadzony kawałek In The Dark. Na pewno nie można zapomnieć również o latynoskiej Havanie i wspomnianym All These Years.


Dużej części kompozycji niestety brakuje czegoś, czym mogłyby przyciągnąć do siebie słuchaczy z poza pewnego, dobrze rozpoznanego przez wydawców kręgu odbiorców.

Posumowanie: Kto miał pokochać płytę Camila, z pewnością to zrobił. Młoda wokalistka bez wątpienia zdobędzie tysiące fanów na całym świecie, i niech się jej wiedzie. Każdy ma bowiem prawo do spełniania marzeń. Kubańsko-amerykańska piosenkarka bez dwóch zdań ma talent, którego realizacja jednak nie przekonuje mnie w 100 %. Jeśli chodzi o pop, moje preferencje kierują się bardziej w kierunku Jess Glynne, Foxes czy Florrie.

Ocena końcowa: 2,65/5

Na koniec tradycyjnie zachęcam do polubienia Dźwięków Wnęki na Facebooku. Znajdziecie tam jeszcze więcej ciekawej muzyki. :)

Poprzedni wpis na blogu: Muzyczne nowości: Beatsteaks, Dua Lipa...

DŹWIĘKI WNĘKI - STRONA GŁÓWNA





 

piątek, 12 stycznia 2018

Muzyczne nowości: Beatsteaks, Dua Lipa, Diplo feat. MØ, Blue October, Taylor Swift i inni

stycznia 12, 2018 0
Koniec tygodnia i początek weekendu to czas, w którym zazwyczaj mamy przyjemność zapoznać się z wieloma muzycznymi premierami. Poniżej przedstawiam kilka ciekawych propozycji przedstawionych światu stosunkowo niedawno.

1. Beatsteaks feat. Chad Price - "You In Your Memories" (teledysk)
Od dobrych kilku lat panowie z Beatsteaks wspaniale bawią się nie tylko muzyką, ale również wideoklipami nagrywanymi do swoich kompozycji. Kolejnym przykładem tego zjawiska jest wideo stworzone do piosenki You In Your Memories. Nie spoilerując zachęcam do obejrzenia teledysku.



2. Dua Lipa - "IDGAF" (teledysk)
Doskonała zeszłoroczna debiutantka płynie na fali sukcesu, prezentując nam tym razem swoją wizualną interpretację utworu IDGAF. Co tu dużo mówić, gorszego teledysku niż do New Rules nie mogliśmy uświadczyć. I choć wideo do nowego singla wokalistki nie jest rewolucyjne, nie przeszkadza w degustowaniu się jej nowym, niezwykle dobrym hitem.



3. Diplo feat. MØ - "Get It Right" (teledysk)
Tym razem Diplo i MØ połączyli siły nie tylko przy tworzeniu muzyki, ale również w tańcu! Bardzo oryginalny układ taneczny ma w sobie sporo uroku i spontaniczności. Jedno jest pewne, ja nie dałbym rady  go powtórzyć. :D



4. Blue October - "I Hope Your Happy" (singiel)
Czy ktoś jeszcze pamięta tę grupę? Ja, tak. Głosu, jakim dysponuje Justin Furstenfeld oraz kawałka Say It nie sposób zapomnieć. Wczoraj oficjalnie wydano najnowszy singiel Amerykanów, choć kompozycji I Hope Your Happy mogliśmy posłuchać na Youtube już w zeszłym roku.



5. Taylor Swift ft. Ed Sheeran, Future - End Game (teledysk)
Nigdy nie ciągnęło mnie do muzyki Taylor Swift. Nie można jednak, mówiąc o nowościach, pominąć premierowego wideoklipu tej artystki. Zwłaszcza, że pojawia się w nim Ed Sheeran. Gdyby całości nie popsuł Future, którego modyfikowany głos strasznie mnie zirytował, przyznałbym, że Endgame jest przyzwoitą popową piosenką, dopełnioną ładnym wideoklipem.



Inne premiery, odnotowane z tzw. "dziennikarskiego obowiązku" : Dr Misio - MordorEnrique Iglesias ft. Bad Bunny -  EL BAÑO

Na koniec warto dodać, że w piątek 12 stycznia światło dzienne ujrzała debiutancka płyta Camili Cabello. Czy młodziutka wokalistka kubańskiego pochodzenia będzie w stanie powtórzyć sukces utworu Havana?
Czas pokaże.



A skoro już jesteśmy przy Havanie, także wczoraj na sklepowe półki trafił nowy album niemieckiej punkowej grupy Radio Havanna, pt. Utopia. Jeśli nie przeszkadza Wam mało śpiewny język niemiecki, można śmiało zapoznać się z tą płytą.



Na koniec tradycyjnie zachęcam do polubienia Dźwięków Wnęki na Facebooku. Znajdziecie tam jeszcze więcej ciekawej muzyki. :)

Poprzedni wpis na blogu: Recenzja: The Silver Seas "Moonlight Road"

DŹWIĘKI WNĘKI - STRONA GŁÓWNA